Mieszkańcy pięknowieżej warowni na ziemi

Tebańskiej! Przyjdźcie zaraz, aby oczy swemi75

Oglądać łup, przez córki Kadmosa zdobyty!

Nie one, ze rzemienia miotane dziryty

Tessalskie go ubiły, nie wpadł też do matni

Myśliwskiej! O nie! Cios mu zadały ostatni,

Rozdarły go tych białych palce rąk! Należy

Więc chełpić się, po bronie chodzić do płatnerzy,

Jeżeli go te gołe pochwyciły ręce,

Na cząstki mu porwały te członki zwierzęce?