Przy straszliwym bębnów grzmocie

Oszalałe niech hejnały

Pierś wyrzuca! Oszalały

Chce ją słyszeć bóg!

A frygijskiej, dzikiej burzy,

Łagodząc jej huk,

Niechaj słodki dźwięk zawtórzy —

Niech świętego fletu święta

Płynie nuta i do gór

W ten swój wtór