Pospiesznie oto Penthej w stronę zamku kroczy,

Mój wnuk, ten Echionida17, któremu oddałem

Swe berło. Cóż mi powie? Jest jak zdjęty szałem!

Na scenę wchodzi

PENTHEUS

Bawiłem poza domem, powracam do kraju

I słyszę o złym, nowym w tym mieście zwyczaju.

Niewiasty oto nasze porzuciły domy

I, niby szał udając, przepełne oskomy18,

W lesistych rozłożyły się górach, pląsami