Łanom, ginącym w spiekocie!...

Na pierydzkie mnie płoski,

Błyszczące w słonecznem złocie,

Do stóp Olimpu, gdzie Muzy

Niebiosów blisko

Swe zbudowały siedlisko,

Wiedź, Rozwichrzeńcze ty boski!

Radosnych okrzyków śluzy

Wraz ze mną rzuć —

Szumny, szumiący tyś bóg —