Czekają go śród obcych — sprawa to ubita!

PRZODOWNICA CHÓRU

W sam czas twój syn nadchodzi; przyjmij Hippolita

Spokojnie, uśmierzywszy ten swój gniew, o książę!

Ty wiesz, co się najlepiej z waszym dobrem wiąże.

W otoczeniu świty wchodzi

HIPPOLYTOS

Twe krzyki usłyszawszy, przybiegam do ciebie,

Mój ojcze! Wprawdzie-ć nie wiem, w jakiej-ś jest potrzebie,

Lecz rad bym się dowiedzieć! A! Cóż to się stało?