Dech boży mnie owiewa! Czuję przez męczarnie,
Że z ulgą się jej postać ku mym ranom garnie!
Ty-żeś to, Artemido, drogie bóstwo moje?
ARTEMIS
Ja, z bogiń ci najmilsza, przy tobie tu stoję.
HIPPOLYTOS
Królowo, patrz! Na jaką zeszedłem ja drogę!
ARTEMIS
Płakałabym gorąco, lecz płakać nie mogę.