Niewiasty! My się wszystkie trudziły daremnie!

Jesteśmy, gdzieśmy były! Moich rad nie słucha,

A wiedz — chociażbyś była nad morskie bałwany

Nieczulsza — ani jeden syn twój ukochany

Nie będzie gospodarzem w swym ojcowskim domu,

Jeżeli ty ich zdradzisz, niepamiętna sromu,

Pragnąca teraz umrzeć!... Tak! Na Amazonę,

Co dzieciom twoim pana zrodziła, nie płone

Wzdyć plemię, acz bękarcie — znasz je, Hippolita

Nazwisko ma — —