Daremnie, daremnie

Nad Alfejeskimi brzegami

I w gajach pityjskich Hellada

Setki ofiarnych swoich wołów składa,

Gdy do Erosa, co władnie nad nami,

My się nie modlim. On-ci to ma klucze

Od słodkiej łożnicy miłości,

A tucze

Straszliwych zniszczeń napływają w gości

Do naszej biednej, nieszczęśliwej ziemi,