która wpadła bezpośrednio za nim

Bo jeszcze kto usłyszy! Cicho, słodki panie!

HIPPOLYTOS

Być cicho, takiej świadom ohydy i zguby?!

PIASTUNKA

chwytając go za rękę

Na gładką twą prawicę zaklinam cię, luby!

HIPPOLYTOS

Precz! Precz stąd! Puść tę rękę! Nie tykaj odzieży!

PIASTUNKA