Lydii i Frygii żony!

Każda nad swymi wrzeciony

Bogatym złotem świeci,

A jedna pyta się drugiej:

„Któż mnie powlecze za włosy?

Któż mnie, lejącą łez strugi,

Z ginącej ojczyzny wypędzi?!

Dla ciebie to, płodzie łabędzi,

Takie mnie dotkną losy,

Z taką się spotkam biedą!