I dzieci porzucili, by ruszyć na boje,

Snać73 Bóg ich parł, że z siedzib swych z innymi wyśli74

Więc słuszna, bym powiedział wszystko, co znam w myśli,

A komu tylko wola, niech się również zwierzy.

Przybyłem do tych ciasnych Eurypa wybrzeży,

Farsalos zostawiwszy i ojca Peleja,

I słaba mi w tej ciszy śmieje się nadzieja,

Zmuszony-m też wstrzymywać swoje Mirmidony,

Co wciąż mnie nagabują: „Kiedyż my te strony

Rzucimy, Achillesie? Ileż jeszcze trzeba