Jeżeli nikt się nie stracha,

By, mszcząc się złych jego dróg,

Nie chciał ukarać go krwawo

On, Bóg!...

KLYTAIMNESTRA

Wychodzę, by zobaczyć, co się z mężem dzieje.

Od dawna już gdzieś poszedł za domu wierzeje,

A córka moja biedna ciągle we łzach tonie,

Narzeka, łka i szlocha, odkąd o swym skonie

Z rąk ojca usłyszała. Lecz nadchodzi właśnie