Wszystko ci na jedno wyjdzie.

IFIGENIA

Matko, słuchaj, co ci powiem:

Gniewasz się na swego męża; gniew daremny, trudno bowiem

Poprzeć to, co niemożliwe! Wielce godna też pochwały

Ta gorliwość przyjaciela, przecież baczmy, by nie miały

Wojska k’niemu żadnej złości! Dla nas korzyść stąd niewielka,

A na sztych się on wystawia! Niech posłucha rodzicielka,

Co poddała mi rozwaga. Takie me postanowienie,

Że chcę umrzeć i że piękną śmierć ja sobie bardzo cenię —