Zresztą nie ma po co życie zbytnio kochać: boć to przecie

Nie dla siebie li jedynej porodziłaś mnie, swe dziecię,

Lecz dla całej Grecji naszej! Jeśli dzisiaj te tysiące

Zbrojnych mężów i wioślarzy — jeśli w czasy te gorące

Wszyscy pragną ruszyć w pole, by ramiony pomścić swemi

Krzywdy Grecji, aby polec dla ojczystej naszej ziemi,

Zali temu ma przeszkodzić jedno marne moje życie?

Co? Czy prawdy ja nie mówię? Cóż wy na to przytoczycie?

Po tym jeszcze jedno słowo: Jakim to ma stać się cudem,

Aby mąż ten dla kobiety z całym się poświęcił ludem,