Biczem wymierza im razy,

Tym najpiękniejszym z koni

Z złotym munsztukiem40 w pysku.

Para, co w środku, wzięta w jarzmo, goni,

Maści jest szronowatej,

Zaś dwa na lejcach powodne bachmaty

To dwa kasztany

Z pstrymi u kopyt kosmyki41.

Tak, w zbroję odziany,

Pędzi Pelida42 wzdłuż nasady bryki,