Daremnie rodziłaś swe dzieci! Daremnie
Przez fal odmęty,
Wskróś pełne zdrady
Płynęłaś Symplegady64!
O jakich to szaleństw ciemnie,
O, jakiż to upór przeklęty
Owładnął dziś duchem twym!
Na ludzkie wszak plemię
Spada, ciekąca na ziemię,
Wylana rodzona krew: