Lecz ile wydołam,
Niebiosa powołam
Z sił wszystkich na świadki,
Że ona te dziatki
Zabiła mi lube
I mnożąc mą zgubę,
Godnego grzebania
Mym rękom zabrania.
O, czemu-m je spłodził?!
Nie byłby w nie godził
Lecz ile wydołam,
Niebiosa powołam
Z sił wszystkich na świadki,
Że ona te dziatki
Zabiła mi lube
I mnożąc mą zgubę,
Godnego grzebania
Mym rękom zabrania.
O, czemu-m je spłodził?!
Nie byłby w nie godził