Tej łodzi, co po runo złociste ich niosła

Na rozkaz Peliasa3! Medea, ma pani,

Nie byłaby płynęła wonczas ku przystani

Jolkijskiej! Miłująca Jazona4, ta nasza

Władczyni, poradziwszy córkom Peliasza

Własnego ubić ojca, do korynckiej ziemi

Nie byłaby uciekła z małżonkiem i z swymi

Dziecięty! Juścić prawda, przybywszy tu w gości,

Oddana Jazonowi, doznała miłości

Powszechnej, boć największe to szczęście, jeżeli