— Jadą! Jadą! — mówił głos w ciemni.
— O Boże! Ześlij na nich swoje błogosławieństwo!
— I na ich dzieci i na ich mienie.
— Cudny lot... hej orły... hej orły nasze...
— Wszyscy!
— Dusza świetlana idei wzięła tysiąc ciał, aby się wyżyć mogła potężniej... szczytniej...
— Historia zapisze... ten dzień... to miejsce...
— Cicho... cicho... konspiracyjnie...
— Nie będę cicho... za długo byliśmy cicho! Niech żyją!
— Tak! Rzecz się domaga wielkich słów... hymnu...