Wara od drzwi tych, obrzydłe lichwiarze,

Kutwy mizerne, podłe dusigrosze,

Wy, liczykrupy, oszusty, wekslarze,

Gryzipaznokcie, wy żyły, twardosze;

Ludzkiego szpiku zawsze wam za mało

Idźcież gdzie indziej, niosąc wór na grzbiecie,

Gnieść biednych ludzi hultajstw mocą całą,

Aż was morowa zaraza wygniecie!

Nieludzkie pyski,

Chciwe na zyski,