Priam sprzedawał stare szmaty;

Lancelot znad Jeziora obdzierał zdechłe szkapy ze skóry.

Wszyscy rycerze Okrągłego Stołu są tam biednymi urwipołciami, harującymi przy wiosłach przy przeprawie Kocytu, Flegetonu, Styksu, Acheronu i Lety, jako są przewoźnicy w Lyonie i gondolierzy w Wenecji, i muszą być na zawołanie, kiedy panom diabłom przyjdzie ochota pobaraszkować sobie na wodzie. Ale za każdy przewóz dostają jeno szczutka w nos, a wieczorem parę kawałków czerstwego chleba.

Było tam i dwunastu parów Francji, ale nie widziałem, żeby coś robili; jeno zarabiają na życie w ten sposób, iż pozwalają się bić po gębie, po karku, po tebinkach435 i walić pięścią między oczy.

Trajan był rybakiem żab;

Antonin lokajem;

Kommodus dudziarzem;

Pertinaks strącał z drzew orzechy;

Lukullus obracał rożen;

Justynian kupczył fatałaszkami;