— Przepowiedziałem ci już wyraźnie, że będziesz rogalem; teraz widzę, że nic cię od tego nie zdoła ocalić: bowiem mam tutaj pod dostatkiem nowych pewników. I uręczam ci, że będziesz rogalem. Co więcej, żona twoja będzie cię biła i będzie cię kradła; bowiem widzę tu, w siódmym domu niebieskim, najbardziej złośliwe objawy i jakoby pod rząd same znaki noszące rogi, jako to Aries, Taurus, Koziorożec i inne. W czwartym widzę dekadencję Jowisza, czworoboczne wejrzenie Saturna w koniunkturze z Merkurym. Będzie ci ciepło, dobry człeku.
— Niechże cię frybra majowa ściśnie — odparł Panurg — stary ośle, ciemięgo ty głupia! Kiedy będzie wiec rogalów, ty będziesz niósł sztandar cechowy. Ale skądże mi się wziął ten oto kleszcz pomiędzy palcami?
To mówiąc, wyciągnął ku Her Trippie dwa pierwsze palce rozczapirzone kształtem rogów, zaś wszystkie inne stulił w pięść. Po czym rzekł do Epistemona:
— Maszże559 tu oto prawdziwego Ollusa Marcjalowego, który całą swoją umiejętność przykładał k’temu560, aby przeznać i wyrozumieć niedole i nieszczęścia drugich; a tymczasem jego własna żona grzała gwoździa komu wlazło. Toć ta pokraka mizerniejsza jest od samego Irusa561; przy tym pyszałek, zadufany w sobie, nieznośny bardziej niż siedemnaście par diabłów, jednym słowem πτωχαλαζών, jak słusznie nazywali starożytni taką dziadowską kanalię. Chodźmy, zostawmy tu tego wściekłego mózgowca, tego jołopa spod ciemnej gwiazdy, niech się ugania do syta ze swymi domowymi diabłami. Chociaż trudno mi uwierzyć, żeby diabły chciały służyć takiemu ciurze! Toć on nie ma pojęcia nawet o pierwszym słowie filozofii, które jest: znaj siebie samego; i chełpiąc się, że widzi drzazgę w oku bliźniego, nie widzi grubej belki, która mu podważyła obie jego gały. To istny Polypragmon, tak jak go Plutarch opisuje. To druga Lamia, która w cudzych domach, publicznie, pomiędzy ludem, widziała bystrzej od ostrowidza, zaś w swoim własnym domu była bardziej ślepa niźli kret; u siebie nic nie widziała, bowiem, wracając z zewnątrz w swoje pielesze, wyjmowała z głowy swoje wprawione oczy, jak okulary, i chowała je w chodaku umieszczonym za drzwiami mieszkania.
Na te słowa Her Trippa wziął gałąź wrześni.
— Dobrze się bierze do tego — rzekł Epistemon. — Nikander nazywa ją drzewem wróżebnym.
— Czy chcesz — rzekł Her Trippa — dowiedzieć się obszerniej całej prawdy za pomocą piromancji562, albo aeromancji563, wsławionej przez Arystofanesa w jego Chmurach; za pomocą hydromancji564, lekanomancji565, tak niegdyś wysoko cenionej u Asyryjczyków i doświadczonej przez Hermolausa Barbara? Na dnie cebrzyka pełnego wody ukażę ci twoją żonę wytrząsającą się w kompanii dwóch tęgich drabów.
— Skoro — rzekł Panurg — będziesz mi kładł nos do zadka, nie zapomnij zdjąć okularów.
— Za pomocą katoptromancji566 — ciągnął dalej Her Trippa — dzięki której Didius Julianus, cesarz rzymski, widział naprzód wszystko, co mu się miało przytrafić: nie będziesz potrzebował okularów. Ujrzysz ją w zwierciedle, tryniającą się tak wyraźnie, jak gdybym ci ją ukazał w sadzawce świątyni Minerwy koło Patras. Za pomocą koscynomancji567, niegdyś z taką czcią pielęgnowanej w obrządkach u Rzymian; weźmy tylko sito i nożyczki, a zobaczysz wnet wszystkich diabłów. Za pomocą alfitomancji568, przekazanej przez Teokryta w jego Farmaceutrii i za pomocą aleuromancji569, to jest mięszając pszenicę z mąką. Za pomocą astragalomancji570: mam tu pod ręką kości i wszystko, co potrzeba. Za pomocą tyromancji571: mam właśnie w pogotowiu ser bregmondzki. Za pomocą gyromancji572: każę ci tu zakreślić kilka kół, które wszystkie padną na lewo, ręczę ci za to. Za pomocą sternomancji573: na honor, widzę już, że masz mostek bardzo żałosnej proporcji. Za pomocą libanomancji574: trzeba jeno trochę kadzidła. Za pomocą gastromancji575, którą w Ferrare szeroko praktykowała pani Jakoba Rodogina, engastrimitka. Za pomocą cefaleomancji576: którą posługiwali się Niemcy, piekąc głowę osła na rozżarzonych węglach. Za pomocą ceromancji577: ot, tam, za pomocą wosku stopionego w wodzie ujrzysz oblicze twojej żony i jej kominiarzy. Za pomocą kapnomancji578: na rozżarzone węgle posypiemy ziarna maku i sezamu. O, cóż za wspaniała wróżba! Za pomocą aksinomancji579: postaraj się tylko o siekierę i o kamień agatu, który umieścimy na ruszcie. O, jak szelmowsko posługuje się nim Homer przeciwko zalotnikom Penelopy! Za pomocą onymancji580: trzeba tylko oliwy i wosku. Za pomocą teframancji581: ujrzysz w powietrzu popiół, przedstawiający ci twoją żonę z rozkraczonymi udami! Za pomocą botanomancji582: jak raz mam tutaj właśnie liście szałwii. Za pomocą sykomancji583: o boska sztuko! Za pośrednictwem liści figowych. Za pomocą ichthiomancji584, tyle wsławionej i uprawianej przez Tejrezjasza i Polydama, tak pewnie, jak niegdyś wykonywano ją w rowie Dinajskim, w świętym gaju Apollina, w ziemi Licyjczyków. Za pomocą choeromancji: postaraj się o sporo świń: tobie przypadnie pęcherz. Za pomocą kleromancji585: szukając ziarna bobu w kołaczu w wigilię Trzech Króli. Za pomocą antropomancji586, którą posługiwał się Heliogabal, cesarz rzymski; jest ona nieco szpetna, ale w sam raz dla ciebie, skoro jesteś przeznaczony na rogala. Za pomocą stychomachii sybilińskiej587. Za pomocą onomatomancji588: jak się nazywasz?
— Zećpajłajno — odparł Panurg.