Kiedy raz Wojciech kładł się spać,
Przy młodej żonce drogiéj,
Ukrył za łóżkiem, psia ci mać,
Stępora kawał srogi;
„O, mój Wojtusiu, co to będzie,
Cóż to za straszne jest narzędzie?”
„To (rzecze), by cię łupić skorzéj”.
„Ha (ona na to), nie bądź głupi:
Toć gruby Jasio, gdy ch...oży
Zawżdy mnie tylko zadkiem łupi”.