Panurg: Coś niby.

Kupiec: Zobaczyć kawał świata?

Panurg: Coś niby.

Kupiec: Wesoło?

Panurg: Coś niby.

Kupiec: A na imię ci, o ile pamiętam, Kuba Tryk?

Panurg: Jak wasza łaska.

Kupiec: Nie chciałem was obrazić.

Panurg: I ja tak rozumiem.

Kupiec: Jesteś, o ile mniemam, błaznem królewskim?