— Jest tylko jeden — odparł Rizotomos.
— Tak — odparł Homenas — na niebie. Żali1007 na ziemi nie mamy innego?
— Jedźmyż dalej — rzekł Rizotomos — nie pamiętałem o tym. Zatem, na imię papieża, Boga na ziemi, fartuszki, kołnierzyki, czepeczki, śliniaczki i wszelka inna bielizna zrobiła się bardziej czarna niż worek węglarza.
— Cud — wykrzyknął Homenas. — Clerice, poświeć tutaj i zanotuj te piękne historie.
— Jak to — zapytał brat Jan — toć powiadają:
Odkąd dekrety mają skrzydła1008,
Rycerstwo juki na kształt bydła,
A zasię konno jeżdżą mnichy,
Porządek świata stał się lichy.
— Ho, ho — rzekł Homenas — odgaduję. To są przygryzki owych nowych heretyków.