Skorośmy usiedli, Pazdur, uzasadowiony w pośrodku swoich Spaśnych Kotów, rzekł nam gniewnym i ochrypłym głosem: „Hm, Hm, hm”. („Pić, pić, pić”, mruknął Panurg między zębami).

Dzieweczka młoda, poczęła przykładnie

Dziecię murzyńskie bez pomocy męża,

Potem bez bólu zrodziła je snadnie,

Mimo iż wyszło na świat kształtem węża,

W zbytnim pośpiechu i bardzo nagannie,

Wygryzłszy dziurę w boku owej pannie.

Odtąd się włóczy szlaki wszelakiemi,

Lecąc powietrzem i wędrując drogą,

Tak iż filozof zadziwił się srogo,