Pełną dukatów: boskie rany!

Niechże wygniie temu oko,

Kto iey ostawi grosz złamany.

LXXXI

Zgarnęły dość te lube rączki;

Lecz o to dzisiay się nie troszczę:

Przeszły iuż moiey krwi gorączki,

Żądza iuż lędźwiów mi nie chłoszcze;

Gdzież ten móy patron, bez obrazy,

Co go Rypałą świętym zwano?