Koniom służ, boday za kowala,

Ieśliś iest człowiek nieuczony;

Lecz ieśli płótno, len, konopie

Przędziesz, gdzież póydzie ta zaczęta

Praca, gdy skończysz? Wieszli, chłopie?

Wszytko na karczmę y dziewczęta.

Przesłanie

Pludry, kaftany, krasne płaszcze,

Suknie y wszytkie wręcz szmacięta

Idą na figle te hulaszcze: