Mnie ta nie będzie za świętego.

II

Nie iest biskupem mym ni panem;

Ni ziarnam nie miał zeń, ni plewy;

Anim mu sługą, ni poddanym,

Ani o iego stoię gniewy;

Wodą y kęsem chleba suchym

Karmił mnie zacnie całe lato,

Na chłód przyodział mnie łańcuchem:

Niechay go Bóg wypłaci za to.