Tak iż, het, het, w dalekie strony
Nie masz zarośli ani krzaka,
Których by łachów swoich szmatem
Nie przyozdobił... Dola taka!...
Kiedy rozstawał się z tym światem.
Tyleż y zebrał w świecie plonu;
Na grzbiecie łachman ten ubogi,
Co więtsza, ieszcze w chwili zgonu
Miłości żgały go ostrogi
Ostrzeysze niźli kolc stalowy: