Litości, bracia, weźrzyicie łaskawie,

Weźrzyicie, ieśli wola, na sierotę!

W piwnicy ligam, nie na kwietney trawie,

W onem wygnaniu, kędy w żalu trawię269,

Z wyroku Boga, ból móy y sromotę.

Wy, gaszki hoże, nadobne dzieweczki,

Tancerze, skoczki, gromado szalona,

Żywe y zwinne iak młode koteczki,

Gardziołka iasne iak śrybne dzwoneczki,

Czyż opuścicie biednego Wilona?