Póydźcież go uźrzyć w tey ciężkiey potrzebie,

Wy, pany możne, maiące w udziele

Dziedziny wasze — gdzie poźrzeć przed siebie —

Nie od cysarza, ba, od Boga w niebie:

Pościć mu trzeba we wtorek, w niedzielę;

Zęby ma długsze niż ten szczur ubogi,

Do chleba wzdycha, nie zaś do kapłona271,

Woda mu w kiszkach czyni lament srogi,

Pod ziemią mieszka, bez stoła, podłogi:

Czyż opuścicie biednego Wilona?