— Czy to dziecięctwo?

— Nie.

— Dur tedy z wiekiem

Chwyta się ciebie?

— Którędy?

— Za szyię.

Nic nie rozumiem.

— Owszem: muchy w mleku,

Ot, białe, czarne, tak iest y w człowieku.

— To wszytko zatem?