Nikt nie wspomoże nieszczęsnego,

Bo nie masz siestry, dzieci, żony,

By chcieli stanąć w tem za niego.

XLI

Śmierć go otrząśnie y pobladzi,

Nos mu przygarbi, napnie żyły,

Szyię mu wezdmie y rozsadzi,

Ścięgna y nerwy odrze z siły.

Ciałko niewieście, tak wybornie

Gładkie, ach, więcey niźli trzeba!