W ogniu, nie wcale w miętkim puchu,

Zaś Trędowatych wyżey niego.

LXXIII

Ba, gdyby palec Łazarzowy136

Takoż był żarty od płomienia,

Nie byłby ów, kornemi słowy,

U niego żebrał ochłodzenia.

Opilców los tam czeka srogi,

Pragnienia męki wiekuiste;

Skoro napitek tam tak drogi,