373.
Po śmierci. — Zwykle po upływie długiego czasu od śmierci człowieka znajdujemy73 niepojętym, iż go nam brakuje: jeżeli chodzi o ludzi prawdziwie wielkich, często dopiero po upływie dziesiątków lat. Człowiek prawy wobec śmierci czyjejś myśli, że właściwie niewielki brak nastąpił, i że mówca pogrzebowy jest obłudnikiem. Dopiero potrzeba poucza o konieczności jednostki i prawdziwym epitafium jest spóźnione westchnienie.
374.
Pozostawić w państwie cieni. — Wiele rzeczy pozostawić należy w hadesie półświadomego odczuwania i nie wywoływać tych cieni z mroków, gdyż inaczej, przyobleczone w myśli i słowo, stają się naszymi władcami demonicznymi i z okrucieństwem domagają się krwi naszej.
375.
U progu żebractwa. — Zdarza się, że i najbogatszy duchem gubi klucz do skarbca, w którym spoczywają jego nagromadzone bogactwa, i wtedy jest jako najuboższy, który żebrać musi, żeby tylko żyć.