61.
Fatalizm turecki. — Fatalizm turecki zawiera ten błąd zasadniczy, że człowieka i fatum jako dwie rozdzielone rzeczy wzajem sobie przeciwstawia: człowiek, mówią oni, może walczyć z fatum, starać się je zniweczyć, w końcu jednak pozostaje zawsze przy nim zwycięstwo; wskutek czego rzeczą rozsądną jest zrezygnować lub żyć według swego upodobania. W rzeczywistości każdy człowiek sam jest częścią fatum: kiedy w podanym wyżej sposobie sądzi, iż walczy z fatum, spełnia się właśnie w tym fatum; walka jest złudzeniem, ale również owa rezygnacja w fatum, wszystkie te złudzenia zawierają się w fatum. — Obawa, jaką ludzie odczuwają przed teorią niewolności woli, jest przeważnie obawą przed fatalizmem tureckim: sądzą, iż człowiek rezygnowałby niedołężnie i stał przed przyszłością z założonymi rękoma, ponieważ by nie mógł w niej nic zmienić; lub też zupełnie puściłby cugle swym kaprysom, ponieważ i one nie zdołałyby pogorszyć tego, co raz zostało przeznaczone. Głupstwa człowieka są również częścią fatum, jak jego mądrość: i owa obawa przed wiarą w fatum również jest fatum. I ty, biedny bojaźliwcze, jesteś niezwyciężoną Moira, która tronuje jeszcze nad bogami; dla wszystkiego, co przyjdzie, jesteś błogosławieństwem lub przekleństwem i w każdym razie więzami, w których i najsilniejszy leży skrępowany; w tobie cała przyszłość świata ludzkiego została z góry określona, nie pomoże ci nic, jeśli przed samym sobą ci straszno.
62.
Adwokat diabła. — „Tylko przez własną szkodę staje się człowiek mądrym, tylko przez cudzą szkodę staje się dobrym” — tak brzmi owa szczególna filozofia, która całą moralność wyprowadza ze współczucia, całą umysłowość z izolowania człowieka: przez to samo staje się nieświadomą rzeczniczką wszelkiej ziemskiej krzywdy. Albowiem dla współczucia potrzebne jest cierpienie i dla izolacji pogardzanie innymi.
63.
Maski charakterów moralnych. — W czasach, kiedy maski charakterów, właściwych pewnym stanom, podobnie jak same stany, uchodziły za ostatecznie utrwalone, i moraliści byli uwiedzeni do uznawania moralnych masek charakterystycznych za bezwzględne i do rysowania ich w ten sposób. Tak Molière jako współcześnik społeczeństwa z czasów Ludwika XIV jest zrozumiały; w naszym społeczeństwie przejść i stopni pośrednich — zdawałby się genialnym pedantem.