101.
Autorzy spirytusowi. — Wielu pisarzy nie jest ani duchem, ani winem, lecz spirytusem: mogą się zapalić, i wtedy wydzielają ciepło.
102.
Zmysł pośredniczący. — Zmysł smaku, jako zmysł prawdziwie pośredniczący, często przekonywał do swoich poglądów na rzeczy inne zmysły i nadawał im swoje prawa i przyzwyczajenia. Przy stole można podpatrzeć najsubtelniejsze tajemnice sztuk: obserwujcie, co smakuje, kiedy smakuje, po czym i jak długo smakuje.
103.
Lessing. — Lessing106 posiada cnotę prawdziwie francuską, a nadto, jako pisarz, najpilniej uczęszczał do szkoły Francuzów: umie on w oknie wystawowym dobrze swe rzeczy ułożyć i pokazać. Gdyby nie ta sztuka prawdziwa, myśli jego, jak i ich przedmioty, pozostałyby niemal w cieniu, bez wielkiej zresztą straty dla ogółu. Na jego sztuce jednak wielu uczyło się (szczególniej ostatnie pokolenie uczonych niemieckich) i niezliczona liczba znalazła w niej przyjemność. Bez wątpienia, ci, którzy się od niego uczyli, nie potrzebowali przejmować także, jak to się tak często zdarzało, jego tonu nieprzyjemnego, stanowiącego mieszaninę kłótni i goryczy. — Co do Lessinga jako „liryka” panuje dziś przecież zgoda: co do „dramaturga” zapanuje również.