328.
Głębokość i nudność. — U ludzi głębokich, jak w studniach głębokich, trwa długo, zanim coś, co w nie wpada, dna dosięgnie. Widzowie, nieczekający zazwyczaj dość długo, łatwo biorą ludzi takich za nieruchliwych i surowych — lub za nudnych.
329.
Kiedy czas ślubować sobie wierność. — Zapędzamy się nieraz w kierunku duchowym przeczącym naszym zdolnościom; przez pewien czas walczy się heroicznie przeciw prądowi i wiatrom, w gruncie przeciw sobie samemu: nuży się człowiek, brak mu tchu; a gdy czegoś dokona, nie przynosi to mu z sobą prawdziwej radości, sądzi, że powodzenie zostało za drogo okupione. Ba, poczyna tracić wiarę w swą płodność, przyszłość, pośród zwycięstwa, być może. — W końcu, w końcu zawracamy — i teraz wiatr nadyma nasze żagle i pędzi nas na nasze wody. Co za szczęście! Jak pewni czujemy się zwycięstwa! Dopiero teraz wiemy, czym jesteśmy i czego chcemy, teraz ślubujemy sobie wierność i mamy prawo to uczynić — jako wiedzący.
330.
Prorocy pogody. — Jak chmury wskazują nam, dokąd pędzą wysoko ponad nami wiatry, tak duchy najlżejsze i najwolniejsze przez swoje kierunki są zwiastunami powietrza, które nastąpi. Wiatry w dolinie i opinie jarmarczne doby bieżącej nie mówią nic o tym, co ma nastąpić, lecz tylko o tym, co było.