348.

Czym należy mierzyć mądrość. — Przyrost mądrości daje się łatwo mierzyć ubywaniem żółci.


349.

Błąd wypowiadać w sposób nieprzyjemny. — Nie jest to według smaku wszystkich, jeśli prawdę wypowiadają w sposób przyjemny. Niechaj przynajmniej nikt nie sądzi, że błąd staje się prawdą, jeśli go wypowiemy w sposób nieprzyjemny.


350.

Złota maksyma. — Nałożono człowiekowi wiele łańcuchów, ażeby się oduczył zachowywać się jak zwierzę, i rzeczywiście, stał się łagodniejszy, bardziej duchowy, radośniejszy, rozważniejszy od wszystkich zwierząt. Lecz oto cierpi teraz nad tym jeszcze, iż tak długo nosił swe łańcuchy, iż tak długo zbywało mu na czystym powietrzu i wolnym ruchu: tymi łańcuchami jednak są, powtarzam to wciąż i wciąż, owe ciężkie i pełne znaczenia błędy w wyobrażeniach moralnych, religijnych i metafizycznych. Dopiero kiedy choroba łańcuchów zostanie przezwyciężona, pierwszy wielki cel w zupełności będzie osiągnięty: rozdział między człowiekiem i zwierzętami. — Obecnie stoimy w połowie tej pracy zdejmowania łańcuchów i potrzebna nam przy tym jak największa ostrożność. Tylko człowiekowi uszlachetnionemu można zwrócić wolność ducha; ku niemu tylko zbliża się ulga ciężaru życia i maści163 balsamem rany jego; on pierwszy ma prawo rzec, iż żyje gwoli164 radosności i gwoli żadnemu innemu celowi; i w każdych innych ustach hasło jego byłoby niebezpieczne: Pokój wokoło mnie i upodobanie we wszystkich rzeczach najbliższych. — To hasło dla jednostek przywodzi mu na myśl dawne, wielkie i wzruszające słowo, które stosowało się do wszystkich i które pozostało nad całą ludzkością, jako hasło i znak proroczy, od którego każdy zginąć musi, kto zbyt wcześnie nim swój sztandar przystraja — od którego chrześcijanizm zginął. I bodajże wciąż jeszcze nie czas, aby wszystkim ludziom stało się tak, jak owym pasterzom, którzy ujrzeli nad sobą jasność niebieską i głos: „Pokój na ziemi i w ludziach dobre upodobanie”. — Wciąż jeszcze trwa czas jednostek.

*