93.

Do czego podobni w przyrodzie ludzie pobożni i niereligijni. — Człowiek pobożny i jednolity powinien być dla nas przedmiotem czci: ale tak samo człowiek jednolity i szczerze, głęboko niereligijny. Jeśli w pobliżu ludzi tego typu czujemy się jakby w pobliżu wysokich szczytów, gdzie potężne strumienie mają swe źródła, to między pobożnymi czujemy się jakby pod soczystymi, bardzo cienistymi drzewami.


94.

Morderstwa legalne. — Dwa największe w historii świata mordy legalne, mówiąc bez wykrętów, były zamaskowanymi, i dobrze zamaskowanymi, samobójstwami. W obydwu wypadkach chciano umrzeć; w obydwu wypadkach pozwolono, żeby ręka niesprawiedliwości ludzkiej pierś mieczem przebiła.


95.

Miłość” — Najsubtelniejszym mistrzostwem, które wyróżnia chrześcijanizm spośród innych religii, jest jedno stówko: chrześcijanizm mówi o miłości. Dzięki temu staje się religią liryczną (podczas kiedy w dwóch swoich innych utworach semityzm ofiarował światu religie heroiczno-epiczne). W słowie „miłość” zawiera się coś tak wieloznaczącego, pobudzającego, przemawiającego do wspomnień, do nadziei, że inteligencja najniższa i najzimniejsze serce odczuwa jeszcze coś w blasku tego słowa. Najpodstępniejsza kobieta i najgminniejszy mężczyzna myślą przy tym o względnie bezinteresownych chwilach swego życia, chociażby Eros miał w nich lot bardzo przyziemny; i owi niezliczeni, którzy byli pozbawieni miłości rodziców lub dzieci, lub tych, których ukochali, lecz przede wszystkim ludzie z płciowością zsublimowaną znaleźli skarb w chrześcijanizmie.


96.