Nazwisko na kartce tytułowej. — Że się kładzie nazwisko autora na książce, jest obecnie wprawdzie zwyczajem i niemal obowiązkiem; jednak jest to główną przyczyną, że książki mają wpływ tak mały. Albowiem jeśli są dobre, są warte więcej niż osoby, których są kwintesencją; skoro jednak autor daje się poznać z kartki tytułowej, czytelnik rozcieńcza znowu kwintesencję tym, co jest osobistego, ba, najbardziej osobistego i przez to w niwecz obraca cel książki. Dumą intelektu jest, żeby nie zdawać się indywidualnym.


157.

Najostrzejsza krytyka. — Krytykuje się najostrzej człowieka, książkę, jeśli się ich ideał kreśli.


158.

Mało i bez miłości. — Każda książka dobra jest napisana dla określonego czytelnika i jego rodzaju, i właśnie dlatego przez wszystkich innych czytelników, przez ogromną większość musi być źle widzianą: oto dlaczego rozgłos jej spoczywa na wąskiej podstawie i wznosi się bardzo powoli. — Książka mierna i zła jest właśnie dlatego mierną i złą, że stara się podobać i podoba się wielu.


159.

Muzyka i choroba. — Niebezpieczeństwo nowej muzyki polega na tym, że podsuwa nam do ust puchar rozkoszy i wzniosłości w sposób tak porywający i z pozorem takiej ekstazy moralnej, iż nawet człowiek umiarkowany i szlachetny wypija z niego zawsze kilka kropli za wiele. Ta rozpusta w dawkach minimalnych, powtarzana ustawicznie, może w końcu spowodować głębsze wstrząśnienie i ruinę zdrowia duchowego niż jakiekolwiek ordynarniejsze nadużycie: tak iż nie pozostaje w końcu nic innego, jak uciec dnia pewnego z groty nimf i poprzez bałwany i niebezpieczeństwa morskie torować sobie drogę do upajającej Itaki oraz do objęć prostszej i bardziej człowieczej małżonki.