233.
Tym, co gardzą „stadem ludzkim”. — Kto na ludzi patrzy jak na stado i ucieka przed nim jak może najprędzej, tego ono z pewnością dogoni i weźmie na rogi.
234.
Główne przewinienie względem próżnych. — Ten, kto w towarzystwie nastręcza innemu okazję do korzystnego przedstawienia swej wiedzy lub doświadczenia, stawia się wyżej od tamtego, i jeżeli nie jest bez zastrzeżeń uznawany za wyższego, popełnia zamach na jego próżność — podczas kiedy właśnie mniemał, że daje jej zadośćuczynienie.
235.
Rozczarowanie. — Kiedy długi żywot i działalność, mowy i pisma publicznie zaświadczyły o jakiej osobie, osobiste z nią obcowanie zwykle powoduje rozczarowanie, a to z dwóch przyczyn: po pierwsze, ponieważ za dużo oczekuje się od krótkiego przeciągu czasu obcowania — mianowicie tego wszystkiego, co dopiero tysiączne okoliczności życiowe pozwalają ujrzeć — i następnie, ponieważ żaden człowiek uznany nie zadaje sobie trudu, żeby i w oddzielnym wypadku zdobywać uznanie. On bywa zbyt niedbały — a my zbyt naprężeni.