O starcach próżnych. — Głębokość właściwa jest młodości, jasność umysłu przychodzi z wiekiem: jeśli mimo to ludzie czasami mówią i piszą w rodzaju głębokim, czynią to przez próżność, przypuszczając, iż przez to odziewają się wdziękiem młodzieńczości, marzycielskości, stawania się, przeczuć i nadziei.
290.
Spożytkowanie nowości. — Mężczyźni zużytkowują to, czego się nauczyli nowego lub co przeżyli nowego, jako lemiesz65, być może także jako oręż: ale niewiasty czynią sobie z tego natychmiast stroik.
291.
Mieć słuszność u obydwu płci. — Jeśli ktoś przyznaje kobiecie, iż posiada słuszność, ta nie może sobie odmówić, żeby z tryumfem nie postawić nogi na karku poddającego się — musi bowiem wyczerpać rozkosz do ostatniej kropli; podczas kiedy mężczyzna względem mężczyzny wstydzi się zwykle w takim wypadku posiadania słuszności. Mężczyzna bowiem przyzwyczajony jest do zwycięstwa, kobieta odczuwa je wyjątkowo.
292.
Wyrzeczenie się w woli piękności. — Żeby się stać piękną, nie powinna kobieta chcieć uchodzić za ładną: to znaczy w dziewięćdziesięciu dziewięciu wypadkach, kiedy by się podobać mogła, wzgardzić podobaniem się i nie dopuścić do niego, żeby raz jedyny zaznać zachwytu tego, czyja dusza ma wrota dość szerokie, ażeby rzecz wielką przez nie przepuścić.