Krwawe znaki wypisywali na drodze, po której chadzali, a ich szaleństwo pouczało, że krwią dowodzi się prawdy.

Lecz krew jest najgorszym świadkiem prawdy; krew zatruwa najczystszą nawet naukę, czyniąc z niej obłęd i nienawiść serc.

A jeśli ktoś w imię swej nauki przez ogień przejdzie, — czegóż to dowodzi! Zaprawdę, więcej waży to, gdy własna nauka z własnego rodzi się żaru!

Serce pałające, a głowa zimna: gdzie one się zetkną, tam się rodzi nawałnica, tam powstaje „wybawiciel”.

Bywali więksi i zaprawdę, bardziej wysoko urodzeni od tych, których lud zbawicielami zowie, te ponoszące nawałnice!

Lecz i od tych większych, niźli wszyscy wyzwoliciele, winniście się wyzwolić bracia moi, abyście drogę ku wolności znaleźli!

Nigdy nie istniał jeszcze nadczłowiek. Nago ujrzałem ich obu, największego i najmniejszego człowieka: —

Zbyt podobni są obaj. Zaprawdę, i największy był mi — nadto ludzki! —

Tako rzecze Zaratustra.

O cnotliwych