— I cóż mam sądzić o tym! — rzekł Zaratustra. — Zaliż136 jestem upiorem?

Lecz był to może mój cień. Słyszeliście chyba coś nie coś o pielgrzymie i jego cieniu?

To pewna tylko: krócej muszę go trzymać, — gdyż gotów mnie on jeszcze zniesławić.

I po raz wtóry potrząsł Zaratustra głową i dziwił się.

— I cóż mam sądzić o tym!” — rzekł powtórnie. Czemu to krzyczał ów upiór: „Czas już! Czas najwyższy”?

Na cóż to — czas najwyższy?

Tako rzecze Zaratustra.

Wróżbiarz

„— i widziałem, jako wielkie zasmucenie nawiedziło ludzi. Najlepsi umęczyli się dzieły137 swymi.

Nastała nauka, wiara tuż obok śpieszyła, iż »wszystko puste, wszystko jednakie, wszystko już było!«