— jako małe płomyki na wysokich masztach migać: drobne wprawdzie to światła, lecz wielkie pocieszenie dla zbłąkanych i rozbitków! —
Na wielu drogach i wieloma sposoby211 doszedłem ja do swojej prawdy: nie na jednej tylko drabinie wspiąłem się ja na mą wyżynę, skąd me oko w moje dale wybiega.
I niechętnie o drogi pytałem, — przeciwiało się to zawsze smakowi memu! Chętniej zapytywałem drogi same i doświadczałem ich.
Doświadczaniem i pytaniem było wszelkie me chadzanie: — i zaprawdę, nauczyć się też trzeba odpowiadać na pytania takie! Lecz takim jest — mój smak:
— ni zły, ni dobry to smak, lecz mój własny, czego się nie wstydzę i z czym się nawet nie taję.
„Oto — moja droga, — a gdzież jest wasza? tak odpowiadam tym wszystkim, którzy mnie „o drogę” pytają. Drogi? — nie maż jej zgoła! —
Tako rzecze Zaratustra.
O starych i nowych tablicach
1.
Oto siedzę tu i czekam, wokół mnie stare połamane tablice, zarówno jak i nowe na poły zapisane. Kiedyż godzina ma nadejdzie?