Rzym sczezł na dziewkę, na zamtuz265 się zdał,
Rzymu cezar na bydlę, Bóg — Żydem się stał!”
2.
Na tych rymach Zaratustry paśli się królowie; zaczem266 król po prawej rzecze:
— O, Zaratustro, jakżeśmy dobrze uczynili, wybrawszy się w drogę, aby ciebie ujrzeć!
Albowiem wrogowie twoi pokazali nam obraz twój w swoim zwierciadle: oto spojrzałeś ku nam maszkarą diabła szyderczego: tak iż przestraszyliśmy się ciebie.
Lecz na cóż się to zdało! Przypowieści swymi zapuszczałeś raz po raz żądła w uszy i serca nasze. Aż wreszcie rzekliśmy: cóż z tego, jak on wygląda!
Słyszeć go musimy, tego co poucza: „winniście miłować pokój jako środek ku nowym wojnom, zaś krótki pokój bardziej, niż długi!”
Nikt tak wojowniczych słów nie głosił: „cóż jest dobrze? Dobrze mężnym być. Dobra to wojna każdą rzecz uświęca”.
O Zaratustro, ojców naszych krew zawrzała w ciałach naszych na te słowa: była to mowa wiosny do starych kadzi winnych.