Wszystko to robi, właściwie nie działając wcale. On to wprawia w ruch wszystkie te osoby aż do zaparcia oddechu, ale nie przez jakąś działalność celową, lecz właściwie przez samą swoją obecność. Nie bierze udziału w akcji, nie uderza w ton ogólnie przyjęty: oto z powodu czego od początku napełnia troską Ich Królewskie Moście. Na dworze zabawy i uciechy; nowy król, używający z królową miodowych miesięcy, lubi uczty i biesiady; Hamlet trzyma się z daleka, chce wyjechać. Zatrzymują go, starają się go przyciągnąć, zaprzątnąć czymś jego umysł. Obaj dworzanie dostali równocześnie polecenie wybadania go: cóż mu się stało, że tak zagadkowo i zatrważająco trzyma się na uboczu? Sprowadzają aktorów, aby go zabawić. W tej samej chwili, gdy mu zameldowano aktorów, strzeliła mu świetna myśl do głowy: aktorzy mają wobec dworu odegrać widowisko, które dwór popamięta. W ten sposób następuje wielka scena zdemaskowania w akcie trzecim. Bezpośrednio za tym idzie scena nocna z matką, przy czym ginie Poloniusz. Śmierć jego prowadzi znowu do planu króla, aby Hamleta pozbawić życia, przy czym Hamlet umie skierować topór na głowy obu swych towarzyszy, z drugiej zaś strony do rokoszu Laertesa, a przez to wreszcie do dnia walnej bitwy w akcie ostatnim. Laertes i król przygotowali dla tego niebezpiecznego człowieka rapiery z podwójną trucizną. Zamach się udaje, obaj jednak w własne popadają sieci, a i królowej dostaje się przy tej sposobności cząstka trucizny. Równocześnie z tym rozegrała się historia Ofelii: i ona zetknąwszy się z tym strasznym człowiekiem stała się pastwą zguby. Zaprawdę, ma on słuszność, gdy przy grobie Ofelii mówi do Laertesa:

„Bo choć nie jestem gwałtowny i prędki,

Mam jednak w sobie coś niebezpiecznego”.

Na czym polega ten pierwiastek niebezpieczeństwa? Na tym, że widzi i mówi rzeczy, które są. Jasnowidzącym jest i prorokiem. Dzięki temu staje się dla otoczenia kamieniem obrazy, skałą zgorszenia, o którą otoczenie to rozbija sobie głowę. Nie kłamie i nie udaje z nim razem, a tego ono znieść nie może. Jest on złym sumieniem całego tego koła, sumieniem, które na światło wyprowadza prawdę. Prawda zaś działa tutaj jak w ciele otrutego króla działa kwiat szaleju,

........... „który w swych skutkach

W takiej z krwią ludzką stoi nieprzyjaźni,

Że wszystkie ciała ludzkiego przewody

I naturalne kanały przebiega

Z szybkością srebra żywego, i naraz

Niby to mleko zesiadłe i kwaśne,