Każdy czyn wasz, każde słowo

Cną niech służbę czyni;

Łaski, Panno i Królowo,

Matko i Bogini!”

Wracając do Mefistofelesa, widzimy, że dramat kończy się dla niego wielką klęską. Jest on też wielce przygnębiony, ostatnie jego słowa, to wyrazy niepohamowanego gniewu.

„Skarb mi skradziono jedyny, wspaniały —

Podstępne ręce duszę mi zabrały,

Sprzed nosa wzięły nabytą zastawem...

Do kogóż pójdę żalić się z swym prawem?

Kto mi je zwróci? Ej! Na stare lata